Magiczny kubek termiczny

Go Tumbler with CeramiVac Mug 16 oz Hunter - kubek termiczny o pojemności 473 ml z linii GO Series amerykańskiej firmy Stanley, światowego lidera w produkcji termosów oraz pojemników termicznych. Napoje bez zapachu i metalicznego posmaku są zasługą innowacyjnej, niełamliwej wewnętrznej powłoki CeramiVAc. Dzięki wyciągnięciu powłoki ponad krawędź / ustnik kubka, odczucia w trakcie picia są identyczne jak podczas korzystania z kubka ceramicznego.
Udostępnij

Z nowości na blogu mogliście dowiedzieć się, jak było na ostatnich, Międzynarodowych Targach Noży w Warszawie. Jeśli czytaliście, to wiecie, że było świetnie i można było zrobić tam zakupy w wyjątkowo dobrych cenach. Na stoisku Sharg – skład militarny zaopatrzyłam się w cudownie turkusowy kubek termiczny marki Stanley, mieszczący dokładnie 473 ml wybranego płynu. Dokładniej (wiem to po przeczytaniu etykiety!), jest to model: Go Tumbler with CeramiVac Mug 16 oz Tungsten. Czemu zdecydowałam się na ten zakup? Przeważyła tutaj renoma marki, bowiem amerykańska firma Stanley to światowy lider w produkcji różnych pojemników termicznych, w tym właśnie kubków lub termosów. 

Potrzeba matką wynalazku  

Dobra, to prawda. Nie chodzę na wyprawy survivalowe, nie biegam po lasach czy górach. W ogóle jestem taka trochę mało survivalowa. Ale! Trochę jestem, bo mam trzyletnią córkę, która czasem jest jak mały obóz przetrwania. Chodzimy na różne wędrówki: szukamy krasnoludków po lasach, jeździmy na wycieczki, do teatrów. Albo po prostu na spacer do pobliskiego parku. Taki kubek to wymarzony towarzysz naszych podróży.  

Testujemy– co widzę? 

Kupiłam więc kubeczek w dobrej cenie i zadowolona z poczynionych oszczędności zabrałam go do domu. Zanim jednak przejdę do jego funkcjonalności, spójrzmy na to, co widać na pierwszy rzut oka. I tu załącza mi się czysto kobiecy sposób obserwacji świata, bowiem pierwszy w oczy rzuca mi się kolor. Kubek jest po prostu śliczny. Turkusowy, z elementami bieli, czerni i srebra. Moje poczucie estetyki jest wysoce ukontentowane, serio. No to dalej: poza tym, że jest ładny, jest też stosunkowo lekki i dobrze leży w dłoni. Pokryty jest materiałem, który sprawia, że nie wyślizguje się nam z dłoni. To zda egzamin zimą, bo kubek nie będzie się wyślizgiwać z rękawiczki.  

Najlepsza oferta kubków i termosów tylko na SHARG.PL

Testujemy – co wiem? 

Z informacji znalezionych w sieci jak i tych zawartych w ulotce wynika, że za ceną stoi najwyższa jakość. Bez sensu co sezon wymieniać kubek, skoro mogę mieć jeden i to w dodatku objęty 25-letnią gwarancją producenta! Warto nadmienić, że w sharg.pl kupimy kubki termiczne Stanley’a w najlepszej cenie. Jest taniej niż na Allegro czy w Empiku, więc na prawdę warto! Wracając do meritum:

Zakup wydaje się jeszcze bardziej sensowny, gdy spojrzymy na specyfikację techniczną produktu. Mój turkusowy nabytek pochodzi z linii “GO Series”, a więc z linii, której nazwa może sugerować, że idealnie sprawdzi się, kiedy jesteśmy w ruchu. Ma specjalnie zaprojektowane wieczko, jest całkiem przyjazny dla zdrowia, można go myć w zmywarce i jest odporny na plamy, pasuje do większości uchwytów samochodowych (i uchwytów na kubek zamontowanych przy wózkach dziecięcych!) a jego podstawa pokryta jest silikonową powłoką, dzięki czemu jest dosyć cichy, co przydało mi się, kiedy dziecko spało a ja przez kilka wieczornych godzin chciałam nacieszyć się ciepłą herbatką.

Co jeszcze wiemy? W nazwie produktu widnieje też sformułowanie CeramiVac, które oznacza innowacyjną technologię, gwarantującą brak metalicznego posmaku i zapachu. Powłoka została wyciągnięta ponad krawędź kubka, co sprawia, że pije się z niego tak, jak z kubka ceramicznego. Nie czuć różnicy.  

Producent podaje, że produkty Stanley posiadają opatentowaną technologię izolacji próżniowej. Co to tak naprawdę oznacza? Technicznie rzecz ujmując podwójne ścianki kubka z gładko wypalonego ceramicznego wnętrza, umożliwiają utrzymanie temperatury płynów: gorących przez 4 h, zimnych 7 h oraz mrożonych 30 h. Sprawdziłam to.  

STanley PMI - Buy Now on Sharg.PL

 Testujemy – nada się czy się nie nada? 

Kubek używałam tydzień, zanim zdecydowałam się napisać ten tekst. Jak coś testować to na całego. Około tygodnia zaparzałam sobie w nim kawę, herbatę, dodawałam lodu do zimnych napojów. W żadnej z wersji zawartość kubka nie wydzielała nieprzyjemnego, metalicznego zapachu. Z kubka pachniało po prostu tym, co w nim było. A samo picie? Wygodne, bo wystarczy przesunąć wieczko. Co ważne, można zdjąć je całkowicie i wtedy pijemy po prostu tak, jak ze zwykłego kubka, z tą przewagą, że napój długo utrzymuje swoją temperaturę. Ten mały element kubka, wykonano z nietłukącego, przezroczystego tworzywa Tritan – i tu coś ważnego dla wszystkich, których interesuje wpływ tworzyw na zdrowie i środowisko – pod wpływem ciepła NIE wydziela szkodliwego bisfenolu A, czyli słynnego BPA.  Dla mnie ma to bardzo duże znaczenie, więc zdecydowanie brak BPA, to kolejny powód przemawiający za zakupem tego produktu.  

A jak z utrzymaniem temperatury? Trzyma, naprawdę trzyma! Zrobiłam nawet zdjęcia, żeby nie było, że jestem gołosłowna.

kubek Stanley – napełnienie 10:00
  • O 10:00 zrobiłam sobie herbatę, taką jesienną z dodatkiem cynamonu. Zalałam wrzątkiem i zamknęłam wieczko tak, jak zaleca instrukcja. I zostawiłam, no bo przecież wrzątku pić nie będę. Zdążyłam się umalować, ogarnąć siebie i dziecko, pobawić, wyjąc pranie i inne codzienne rzeczy z gatunku domowych obowiązków.
  • O 14:00 przypomniałam sobie, że przecież zrobiłam herbatę i dość sceptycznie nastawiona podreptałam do kuchni, otworzyłam wieczko i…wypiłam bardzo, bardzo ciepłą herbatę. Ten kto ma dzieci wie, jaki to luksus! Nie był to co prawda wrzątek, ale na pewno była bardziej niż letnia. Bądźmy dokładni: była gorąca ale nie miała 100 stopni.
kubek Stanley – godz. 14:00

Córka stwierdziła, że gorące i zamknęła, bo przecież wrzątku pić nie będziemy.  Test utrzymania temperatury kubek zdał na 6! Na spacerze podobnie: milutki, cieplutki napój umilił nam spacer po parku.  

Trzeba pamiętać jednak, że nie jest to termos a kubek (co wcale nie znaczy, że wszystko się rozlewa, wręcz przeciwnie!). Jeśli przekręci się go o 180 stopni, uleci z niego tylko kilka kropli a nie cała zawartość. To naprawdę duży plus, bo już chyba nie jestem w stanie zliczyć, ile razy zalała mi się torebka lub plecak. Odkąd jestem mamą to plecaki noszę najczęściej, więc polecam trzymać kubek w bocznej kieszonce, jeśli nie możemy przetrzymać go w dłoni. Wtedy nic się nie rozleje a napój będzie ciepły lub zimny, w zależności od tego, czego chcemy.  

Edit: Teraz coś dla mam: dziecko mi się rozchorowało i w nocy potrzebowałam na stoliku ciepłej mięty. I ten kubek, to na prawdę zbawienie. Utrzymał temperaturę napoju, dziecko mogło spać a ja nie musiałam zastanawiać się co zrobić, by nie musieć całą noc podgrzewać tej mięty. Jaki z tego wniosek? A no taki, że do ciepłego mleka na spacerze też się przyda, zwłaszcza jeśli mamy małego niemowlaczka i potrzebujemy dać mu ciepłe mleko na “już”, bo inaczej płacz i lament.  

No to nada się? Tak. Naprawdę polecam. Córka tłukła nim o kafelki w kuchni i nie widać nawet drobnej rysy, nic nie pękło. Trzyma ciepło i jest estetyczny. Ma długoletnią gwarancję.  Właściwie mogę napisać tylko jedno zdanie podsumowujące: mama może wreszcie wypić coś ciepłego. Kupujcie więc, bo warto!

P.S.Idą Święta, więc warto podpowiedzieć Mikołajowi, co dobrze sprawdzi się jako ładny i funkcjonalny prezent. 
 

Udostępnij

Author: Taktyczna Mama

4 thoughts on “Magiczny kubek termiczny

  1. Bardzo proszę o taki kubeczek od Mikolaja😁 uwielbiam gorące napoje a przy dziecku wypicie czegoś ciepłego graniczy z cudem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.