Lionsteel, Viper czy Spyderco – mały przegląd noży outdoroowych

Lionsteel Viper Spyderco
Udostępnij

Za oknem słońce, robi się ciepło, zaczyna się dobry czas na wyprawy 😉
A skoro tak, to może warto pomyśleć o dobrym nożu outdoorowym? Na szlaku nikt nie będzie przestraszony jego widokiem, nie musimy już tak bardzo zwracać uwagi na to, żeby maskował się w kieszeni. Przy pasie czy przy plecaku, mocna klinga to coś, co zawsze się przyda w trasie.
Postanowiliśmy zrobić dla Was mały przegląd noży które z czystym sumieniem moglibyśmy polecić na krótsze i dłuższe trasy, piesze i zmotoryzowane. Wszystkie przedstawione noże to dobre, uniwersalne narzędzia o podobnym rozmiarze i wadze, różniące się między sobą takimi szczegółami jak rodzaj stali czy materiał pochwy. Jednak te drobiazgi mogą zdecydować o Waszym wyborze, ze względu na Wasze preferencje. Zaczynajmy zatem!

1. Dane techniczne

Wymiary LionSteel T5 (T5 MI) Viper Borr (VT4008SWCB) Spyderco Serrata (FB32GP)
Długość całkowita: 252.0 mm / 9.92″ 248mm / 9.75″ 235.0 mm / 9.25″
Długość ostrza: 128.0 mm / 5.04″ 124mm / 4.875″ 118.0 mm / 4.63″
Długość rękojeści: 124 mm / 4.875” 124mm / 4.875″ 114 mm / 4.5”
Grubość ostrza: 5.0 mm / 0.20″ 4.8mm / 0.19″ 6mm / 0.238″
Waga: 274.0 g / 9.67 oz 262g / 9.23 oz. 224.0 g / 7.9 oz
Materiał ostrza: Niolox D2 CAST 440C
Twardość ostrza: 60-61HRC 58-60 57-59HRC
Szlif ostrza: Płaski Płaski Pełny płaski
Wykończenie ostrza: Satin Stonewash Satin
Materiał rękojeści: Micarta Micarta G-10
Pochwa: Skórzana Skórzana Boltaron

2. Lionsteel T5

nóż outdoor turystyka camping
Lionsteel T5 MI

Oprócz doskonałej jakości noży składanych, firma Lionsteel ma bogatą ofertę pełnowymiarowych noży ze stałą głownią. Niemała w tym zasługa znanego projektanta Michele „Molletta” Pensato który regularnie zasila firmę kolejnymi pomysłami na noże. Co dostajemy w tym wypadku? Średniej wielkości nóż o pełnowymiarowej rękojeści, która nawet w dużej dłoni będzie się perfekcyjnie układać. W górnej części karbowane podparcie pod kciuk, jednostronna garda u dołu zabezpiecza palce przed przypadkowym ześlizgnięciem się na ostrze. Lekko ścięty tył okładzin pozostawia na wierzchu fragment tanga który możemy użyć jako młotka czy zbijaka. Trochę poniżej lanyard hole, czyli rzecz absolutnie oczywista w tego typu nożach, otwór na linkę zabezpieczającą. Tang chowa się w wyfrezowanych okładzinach, dzięki czemu od dołu mamy do czynienia tylko z jednolitą powierzchnią. Całość jest mocowana przez solidne śruby typu torx. Micarta ma frezowany gruby wzór dzięki czemu doskonale trzema się ręki, nie powodując jednak dyskomfortu jak bywa przy agresywniejszych moletowaniach. I tu uwaga, grubość klingi plus solidne okładziny przekładają się na dość masywną rękojeść, osoby o mniejszych dłoniach mogą uznać ten uchwyt za nie dający pełnej kontroli.

Klinga to klasyczny drop point, z wysokim płaskim szlifem który znakomicie sprawdzi się w cięciu, struganiu, przygotowywaniu posiłków itp. zadaniach. Lekki swedge na grzbiecie klingi spełnia rolę raczej estetyczną niż ma praktycznie wpływać na polepszenie właściwości penetracyjnych. Tym bardziej, że klinga zwęża się w kierunku czubka bardzo późno co daje nam bardzo mocne i odporne na wyłamywanie zakończenie klingi, ale sztylet to nigdy nie będzie 😉 Utrudni nam to również batonowanie. Krawędź tnąca zaczyna się od wyraźnego notcha, znakomicie ułatwi to proces ostrzenia od samego początku, grubość klingi nad krawędzią tnącą jest dość mała co przekłada się na świetne cięcie. I gdyby nie użyta stal, mogłyby się rodzić obawy o wytrzymałość, ale Niolox pozwala na użycie takiego rozwiązania. Ze względu na wysoką agresywność cięcia, odporność na ścieranie a przy tym wysoką udarność pozwala robić ostrza, które przy mniejszej grubości zachowują tę samą wytrzymałość co klingi z grubszej stali innych producentów. Przy tych wszystkich zaletach jest i wada, przystępując do ostrzenia musimy mieć diamentową ostrzałkę i sporo cierpliwości. Przy ostrzałkach ceramicznych – bardzo, bardzo dużo cierpliwości. Całość została satynowana, ładnie to wygląda, ale nie łudźmy się, używany nóż się rysuje i nic na to nie poradzimy 🙂

Pochwa została wykonana z grubej skóry, zapięcie zabezpieczające to zatrzask. Możemy ją zamocować albo za ucho do paska, albo przy pomocy odpinanego klipsa do oporządzenia z mocowaniem typu PALS czy MOLLE. Pod klipsem jest ukryty otwór odprowadzający wodę z wnętrza pochwy.

 

Lionsteel T5 MI
 

3. Viper by Tecnocut Borr

nóż outdoor turystyka camping
Viper Borr

Mimo, że różnica długości wypada na korzyść Lionsteela (4mm, ale zawsze), to jednak Viper w tym towarzystwie wygląda jak pit bull. Nie jest to typowy projekt dla Jensa Voxnaesa. Szeroka klinga, skrócona wizualnie przez finger groove, mocniej wyprofilowana rękojeść. Przy podobnej wielkości, ten mniejszy wygląda bardziej masywnie. A jak jest naprawdę? Garda jest częścią tanga i jest mocniej nachylona w kierunku palców. Z jednej strony, pewniejsza ochrona przed ześlizgnięciem palców, z drugiej przy cięższej pracy będzie nam uciskać palec. Tym bardziej, że przy podobnej długości rękojeści, mocne zagięcie z tyłu realnie zmniejsza nam tę długość. I znów, nie jest tak komfortowo jak w Lionsteelu, za to jest poczucie znacznie większej kontroli nad nożem. Osoby o mniejszych dłoniach będą zachwycone smuklejszym profilem rękojeści, zupełnie odmienny pomysł na frezowanie okładzin sprawia, że nóż nadal doskonale trzyma się ręki. Okładziny podobnie jak w Lionsteelu mocowane są śrubami torx. Tang wystaje na całej długości poza okładziny, dzięki temu mamy grubą głowicę do używania jako młotek albo zbijak, ukryto w niej również lanyard hole. Co ciekawe, na połowie zrobiono jimping pod palec, gdy trzymamy nóż w chwycie odwrotnym. Na grzbiecie klingi mamy zaś jimping pod uchwyt klasyczny.

Sama klinga to typowy cutter, bardzo długa krawędź tnąca, wysoki płaski szlif, niewielka grubość głowni nad krawędzią tnącą. To sprawia, że żywiołem tego noża będą wszelkie prace oparte na cięciu i struganiu. Szeroki choil tuż za gardą pozwala na doskonały uchwyt dla prac precyzyjnych. Niestety, sprawia również, że nóż nie posiada notcha ułatwiającego ostrzenie. Nie oznacza to, że noża nie da się naostrzyć, tylko część krawędzi tnącej przy samym choilu prawdopodobnie będzie traktowana po macoszemu. A jak jesteśmy przy temacie ostrzenia… Na klingę została użyta stal D2, nie jest ona wśród współczesnych stali żadnym high-endem, jednak jest ona już rozpracowana na każdy sposób dzięki czemu dostajemy sprawdzoną stal, którą bardzo łatwo się obrabia. W efekcie ostrzenie jest dość łatwe nawet na ceramice a jednocześnie stal długo zachowuje swoją ostrość roboczą. Pamiętajmy jedynie, że D2 to jednak stal węglowa i trzeba pamiętać o minimalnej dbałości o ostrze (wycieramy po pracy do sucha). Ze względu na kształt ostrza czubek jest bardzo mocny i powinien być odporny na wyłamywanie. Klinga została wykończona stonewashem co jest moim zdaniem najbardziej optymalnym wykończeniem powierzchni da noży tego typu. Nawet jeśli w trakcie pracy pojawią się rysy, wykończenie będzie je maskować.

Pochwa, to typowy pancake ze skóry, z mocowaniem do pasa. Trochę szkoda, że nie umożliwiono mocowania wielopozycyjnego, pochwa również nie posiada otworu do odprowadzania wody.

Viper Borr

4. Spyderco Serrata

nóż outdoor turystyka camping
Spyderco Serrata
 

Najmniejszy w tym zestawieniu, jednocześnie najbardziej kontrowersyjny. Bardzo gruba klinga, z cieniuteńkimi okładzinami z piaskowanego G-10. Ze względu na klasyczny kształt, bardzo wygodna w każdym uchwycie. Osoby z mniejszymi rękami będą zachwycone, osoby z większymi już niekoniecznie, dla nich jedynym pewnym chwytem będzie „młotkowy”. Brak gardy powstrzymuje przed wbijaniem noża, brak lanyard hole na linkę zabezpieczającą.

Stal użyta do produkcji to CAST 440C, bardzo ciekawa wariacja na temat popularnej 440C, która w tym wypadku jest odlewana a nie walcowana. Dzięki temu zyskuje dużo lepsze właściwości trzymania ostrza czy wytrzymałości przy zachowanej nierdzewności i łatwości ostrzenia. Dzięki dużemu „brzuszkowi” krawędź tnąca jest relatywnie bardzo długa, a pełny płaski szlif sugeruje nieprzeciętne właściwości tnące. Jednak duża grubość tuż nad krawędzią oraz szlif krawędzi tnącej sugerują, że postawiono raczej na wytrzymałość. Wspominałem już o braku gardy? Kolejnym argumentem za niewbijaniem tego noża jest bardzo długie taperowanie w kierunku czubka, przez co jest on jak igła, doskonale się wbija, ale każde dłubanie w drewnie to już proszenie się o ułamanie czubka.

Co do pochwy, wykonana z Boltaronu (odmiana Kydexu) jest praktycznie niewrażliwa na warunki atmosferyczne. Przenosić ją możemy na pasku, tym razem mamy możliwość mocowania „ucha” śrubami do pochwy, dzięki czemu zyskujemy wielopozycyjność. W dolnej części otwór do odprowadzania wody.
Spyderco pozycjonuje ten model jako turystyczny, jednak mam wrażenie, że więcej w nim noża do samoobrony niż turystycznego.

Spyderco Serrata

Podsumowanie

Możemy już wyciągać jakieś wnioski z tego małego przeglądu. Jeśli potrzebujemy uniwersalnego narzędzia turystycznego, stawiałbym na Lionsteela T5. Jeśli zaś nasz praca polega głównie na cięciu, pracach precyzyjnych, przygotowywaniu żywności, wybrałbym Vipera Borr.
A do obrony przed dzikimi wiewiórkami – Spyderco Serrata 😉

Udostępnij

Author: Ostrym Okiem

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.