Kontynuuj czytanie Glina dobra na październikowe smutki
Posted in Taktyczna Mama

Glina dobra na październikowe smutki

Przed Wami kolejny wpis z kategorii twórczych wyczynów Taktycznej Mamy i Córki. Jesień jest piękna, ale bywa też chłodna, deszczowa i sprawia, że dni toczą się w domowym zaciszu, a nie na słonecznej trawie. To nic złego, pamiętajcie, że zawsze możemy rozweselić to domowe zacisze. Jak? Z pomocą przychodzi nam glina samoutwardzalna.

Kontynuuj czytanie Melancholijna plastyka – co robić z dzieckiem po wakacjach
Posted in Taktyczna Mama

Melancholijna plastyka – co robić z dzieckiem po wakacjach

Słoneczny wrzesień zawsze jest dla mnie bardzo melancholijny. Trochę wspominam wakacje, trochę cieszę się na jesień, ale myślę też, jak…

Kontynuuj czytanie Plastyczna inspiracja na weekend
Posted in Taktyczna Mama

Plastyczna inspiracja na weekend

Hej, hej. Tu Wasza Taktyczna. Przed nami kolejny weekend, dlatego przychodzę do Was z kolejną, plastyczną inspiracją do zrealizowania. Tym razem zapraszam Was do zrobienia świecznika w leśnych klimatach. 

Kontynuuj czytanie Pomysł na weekend – malowanie u Taktycznej Mamy
Posted in Taktyczna Mama

Pomysł na weekend – malowanie u Taktycznej Mamy

Piątek, czyli zapowiedź weekendu. Jeśli nie macie zintensyfikowanych planów i szukacie dla siebie jakiegoś ciekawego zajęcia, polecam samodzielne ozdabianie i malowanie naczyń. 

Kontynuuj czytanie Domowe ferie Taktycznej Mamy
Posted in Taktyczna Mama

Domowe ferie Taktycznej Mamy

Dwa tygodnie wolnego, to dla Rodziców nie lada wyzwanie. Trzeba zorganizować czas na tyle interesująco, żeby dzieciaki zanadto się nie nudziły. Najgorzej, kiedy przez wirusy, kaszle i katary musimy spędzać czas w domu. Miałam pisać do Was o wspaniałych feriach na świeżym powietrzu, a skończyło się na chorowaniu i zabawach w domu. Nie jest jednak tak źle. Ferie w domu, to doskonały czas na granie w gry planszowe, domowe DIY, książki, spacery, czy grę na instrumentach domowej roboty. Dziś podpowiemy Wam, jak interesująco wykorzystać makaron, monety, czy brązowy ryż. Wszystko w nieodłącznym towarzystwie kaszlu i inhalatora.