Wycieczki z Taktyczną Mamą: Żelazowa Wola

Udostępnij

Weekend po Dniu Dziecka, zawsze jest u nas dniem szczególnym. Wymyślam zawsze wycieczkę do ciekawych miejsc, położonych w niedalekiej odległości od naszego domu. Dziś proponuję Wam Żelazowa Wolę, czyli miejsce urodzin Fryderyka Chopina. 

Żelazowa Wola z Taktyczną Mamą

Żelazowa Wola, to niewielkich rozmiarów wieś, położona na skraju Kampinoskiego Parku Narodowego. Znajduje się tam Dom urodzin Fryderyka Chopina, położony na terenie ogromnego, niezwykle zielonego i zadbanego parku. Sam park „[…] został zaprojektowany z ogromną starannością. Spacerując jego alejkami mamy możliwość słuchania utworów Fryderyka Chopina, której umilają nam czas. Jest tutaj także sporo ławeczek, na których można przysiąść i poczuć się jak uczestnicy koncertów dawanych przez samego Mistrza. W okresie od maja do września, w każdą niedzielę takowe koncerty są nadal tutaj organizowane, więc na własne uszy możecie usłyszeć chopinowskie utwory w takiej samej scenerii, jak przeszło 200 lat temu. W parku znajduje się także staw, a przez jego teren przepływa wartka rzeka Utrata, nad którą wybudowano mostki”.

test

Jeśli chodzi o słuchanie muzyki, to przydać muszę, że ten koncept organizatorzy i architekci zaprojektowali w bardzo przemyślany sposób – głośniki są zielone, umiejscowione pośród drzew i kwiatów. dzięki temu zupełnie ich nie widać, a dźwięk pięknie roznosi się po parku, umilając nam wycieczkę. Coś fantastycznego!

 

Trochę historii

Nadmienić należy, że biedny Fryderyk nie mógł przechadzać się po obecnym parku w Żelazowej Woli, ponieważ ten park w XIX wieku jeszcze w takim kształcie nie istniał: „obiekt nazywany obecnie dworkiem chopinowskim, wówczas faktycznie dworkiem nie był. Dwór należący do rodziny Skarbków spłonął w 1812 roku. Od pożaru uratowały się natomiast dwie oficyny, w tym ta, którą zajmowała rodzina Chopinów.

W latach 20. XX wieku rozparcelowany majątek Skarbków wykupiono od prywatnych właścicieli na rzecz stworzenia muzeum. Kolejny pożar strawił też drugą oficynę, jednak ta, w której urodził się Fryderyk, nadal stała (!). Prace zaczęły się więc od jej gruntownego remontu, po którym zrujnowany obiekt miał stać się staropolskim dworkiem.”

Co wziąć ze sobą? 

Dobry humor, wygodne buty i kocyk piknikowy. Jeśli zgłodniejemy, na terenie czeka na nas piękna restauracja o nazwie Piano, w której zjemy pyszny obiad za bardzo rozsądną cenę. U nas było klasycznie: rosół z lanymi kluskami, pierś z kurczaka z frytkami a na deser szarlotka z bitą śmietaną i kompot owocowy. Pyszne! 

To co, jakie plany na weekend? 

Udostępnij

Author: Taktyczna Mama

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.