Dziwny rok, nowe postanowienia

Udostępnij

Gdyby ktoś rok temu powiedział mi, że 2020 rok będzie wyglądać tak, jak wygląda – nie uwierzyłabym. Pewnie tak, jak większość z Was. Ale jest, jak jest. Tegoroczne Święta Bożego Narodzenia, będą bardziej samotne, niż dotychczas i bardzo mi z tym dziwnie. Kiedy rok w rok, przy Wigilijnym stole spotyka się 20  – osobowa najbliższa rodzina, a teraz tego nie będzie – jakoś tak smutno robi się w serduszku. Mam jednak nadzieję, że to wszystko minie i dane nam będzie wrócić do względnej normalności. I że mimo wszystko zorganizuje sobie świetnego Sylwestra. 

 

Noworoczne postanowienia

Tradycja planów noworocznych, sporządzania list rzeczy i marzeń do zrealizowania, jest powszechnie znana. Jak się okazuje, wcale nie jest to zwyczaj współczesny – jak podają źródła: „Okazuje się, że postanowienia noworoczne, które powstają w styczniu sięgają aż czasów rzymskich. W rzeczywistości nazwa ” styczeń” pochodzi od rzymskiego boga „Janus „, który charakteryzuje się swoistą cechą. Ów bóg ma 2 twarze –  jedna z nich patrzy na rok, który właśnie minął, a drugi czeka na nowy rok. Rzymianie powierzali swoje postanowienia bogowi Janusowi do czasu, gdy Rzym stał się krajem chrześcijańskim. Wtedy postanowienia noworoczne zostały zamienione na post i modlitwy. Istnieje jeszcze kilka innych tradycji religijnych związanych z nowym rokiem, ale wszystkie oznaczają „dokonywanie zmian”.  

Trochę to niezdrowe 

Nie lubię tego. I wcale nie chodzi o to, że tych postanowień nie realizuję. Mam silny charakter i jak sobie coś postanowię, to biorę się do działania. Nie potrzeba mi do tego noworocznej listy. Ten rok jednak pokazał nam w tej materii coś zupełnie nowego – nie ważne, co sobie zaplanujesz, na większość rzeczy i tak nie masz wpływu. Po prostu. Planowałeś wakacje za granicą? Pewnie musiałeś odwołać. Regularnie chodziłeś na siłownie? Miałeś długą, niezależną od Ciebie przerwę. Dzieci lubiły chodzić do szkoły? Teraz siedzą w domu przed ekranami komputerów. Przykłady można by mnożyć. 

Czysta kartka

Skoro i tak życie pokazało, jak niewiele od nas zależy, to może „niech się dzieje wola nieba„? Pomyśl sobie, że masz czystą kartę. Możesz postawić na samorozwój, naukę języków, czytanie książek, programowanie, czy szydełkowanie. 

Dążę do tego, by zasugerować Wam plany, które możecie zrealizować sami, w domowym zaciszu. Dla siebie, swojej głowy, ciała i duszy. Ja np. rozpoczęłam przygodę z jogą i planuję naukę języka francuskiego. To wszystko mogę zrobić w domu, siedząc przed ekranem laptopa, tak jak teraz pisze do Was. Musmy spróbować otworzyć się na nowe możliwości – ograniczone, owszem, ale nowe. Bo nie jest tak, że nie możemy nic, możemy po prostu inaczej niż do tej pory. No i jeszcze jedno, zawsze możemy zrobić zakupy na Sharg.pl

Nie planujmy więc, korzystajmy z tego, co przynosi nam życie, przecież jeszcze będzie normalnie. Tymczasem – wejdźcie szczęśliwi w ten Nowy Rok, spróbujcie zrezygnować z oczekiwań, bo wtedy troche lżej i łatwiej się żyje. Niech mimo wszystko, będzie Wam wesoło! 

Udostępnij

Author: Taktyczna Mama

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.