Biblioteka Taktycznej Mamy: Chmielewska idealna na jesień

Udostępnij

Na czytanie najlepsza jest jesień. Kiedy za oknami robi się buro i deszczowo, nie ma nic lepszego niż otulić się wełnianym swetrem, popijać herbatę z miodem i imbirem, podczas przewracania stron książki. 

Polskie podwórko – ukochana Chmielewska

„Kogo zezwłoka pani życzy sobie tu? – (…) – ucho moje słyszało. Jakiego zezwłoka, pragnął wiedzieć. Zezwłoka bez zwłoki”*.

test

Nie ma doskonalszych książek na jesień, niż te pióra Joanny Chmielewskiej. Bezsprzecznie, jest tak ze względu na ogromny humor, zawiłą intryga i cudownie skonstruowanych bohaterów. Moje ukochane książki tej autorki, to „Lesio” i „Wszystko czerwone„. Zerknijmy dziś na tę drugą (z niej pochodzą cytaty zawarte w tekście), w której trup ściele się gęsto a komizm językowy sprawia, że mięśnie brzucha odbywają całkiem niezłą gimnastykę

A jaka jest fabuła? Otóż (jak podaje opis wydawcy) Alicja, nieco roztrzepana wdowa mieszkająca na przedmieściach Kopenhagi, ma mnóstwo przyjaciół i nieco mniej szczęścia. Pewien przyjemny wieczór w jej domu, spędzany w towarzystwie miłych gości, kończy się morderstwem, a tajemniczy sprawca nie zamierza poprzestać na jednej ofierze. Czy duński detektyw oryginał rozwikła tę sprawę? 

Zawiła intryga na imprezie 

Słuchajcie, ten opis nawet w połowie nie oddaje tego, jak wygląda akcja opisana w książce! Bohaterowie spotykają się w domku Alicji, by opić zakup nowej lampy. Siedzą więc (po pewnym czasie) w ciemnościach rozświetlonych światłem tejże, wspomnianej właśnie lampy. Paweł po ciemku szuka w lodówce soku pomarańczowego i zamiast nim, częstuje gości mlekiem. Edek pije, i mamrocze, że Alicja zbytnio się naraża. Komi i czemu? Nie wiadomo. Gdy już pośród gości pojawia się nieboszczyk, do akcji wkracza Pan Muldgaard, czyli duński policjant mówiący po polsku. No, prawie. 

„A możliwe, że pani wiadomości posiada. O ta osoba, morderca. Pani musi umysłowa robota wykonać, mnogo, wielkie mrowie. Zaprawdę na pamięć waszą zaległo, a musicie rozjaśnić mroki.
– Zaprawdę, pamięć nasza nie powiada nam nic…*”

Pan Muldgaard opanował język polski śledząc historię swych przodków, toteż jego polszczyzna zdradzała naleciałości biblijne, zawierała wiele archaizmów i była potwornie niegramatyczna, co widzicie powyżej. Jego wygląd można określić jednym słowem: bardzo: Był bardzo szczupły, bardzo wysoki, bardzo bezbarwny i bardzo skandynawski. (Jego) stopień służbowy na zawsze pozostał dla nas tajemnicą…*

Czemu jest taki genialny? Komizm tej postaci, przekładający się na komizm całej fabuły osiągnięto zderzając różnice charakterów pojawiających się w książce, na obszarze komizmu słownego i sytuacyjnego. Jak podaje Wikipedia: „Pan Muldgaard to jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci w twórczości Joanny Chmielewskiej. Wyrażenia Ta dama to wasza mać?, A reszta kadłuba gdzie? czy Ja takoż proszę won! były i są używane w języku codziennym .

Skandynawski kryminalny perfekcjonizm

Dobre kryminały i thrillery charakteryzują się tym, że nie możemy się od nich oderwać. Bohaterowie są konstruktami niezwykle ciekawymi psychologicznie, a wykreowany przez nich świat jest niezwykle wieloaspektowy, wymykający się standardowemu podziałowi na czerń i biel. Skandynawowie wiodą w tym prym. Ich kryminały są mroczne, trzymające w napięciu. Przenoszą czytelnika w zupełnie inny świat. 

Mikael Blomkvist i Lisbeth Salander – seria Millenium.

To wręcz podium kryminalne. Mówi się, że trylogię „Millenium” w skład której wchodzą: „Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet„, „Dziewczyna, która igrała z ogniem„, „Zamek z piasku, który runął„, można czytać na wielu płaszczyznach: jak kryminały, wielowątkowe powieści współczesne i jako thriller psychologiczny. W rezultacie dostajemy to, co czytelnicy kryminałów lubią najbardziej. To, co w tych książkach cenię, to wyrazista postać kobieca -Lisbeth Salander – której daleko do grzecznej dziewczynki. Jest odważna, stanowcza, nie daje się przyćmić żadnemu mężczyźnie. Taka bohaterka bardzo cieszy. 

P.S. Ostatnio spacerowałam po mimo mieście i prawdopodobnie był to jeden z najlepszych spacerów ostatnich dni. Odkryłam szafkę z sąsiedzką wymianą książek. To właśnie tam znalazłam 8  niechcianych książek Chmielewskiej, a ja chciałam je bardzo. I znalazły już swoje miejsce w kuchni. Mam tam własny kącik Chmielewskiej 🙂 Polecam takie miejsca całą duszą! 

 

 

 

*Joanna Chmielewska: Wszystko czerwone. Warszawa: Kobra Media, 2001.

Udostępnij

Author: Taktyczna Mama

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.