BENNON NEXO LILA LOW – idealne na wędrówki

Udostępnij

Nie mam samochodu. Ale może to i dobrze, bo z moją wadą wzroku stanowię potencjalne zagrożenie na drodze nie tylko dla siebie ale i dla reszty uczestników ruchu drogowego. W związku z tym poruszamy się z Taktyczną Córką pieszo, a że lubimy zwiedzać świat bliższy i dalszy, to jednym z podstawowych elementów tych podróży, są wygodne buty. Sprawdźmy czy liliowe, sportowe buty BENNON NEXO LILA LOW wpisują się w te wymagania. 

Bennon Nexo Lila Low

Buty Taktycznej MamySięgnijmy zatem do fachowego opisu. Podaje on, że „BNN Nexo Lila Low, marki Bennon, to ultralekkie i przewiewne obuwie przeznaczone do treningu, fitnessu i codziennej aktywności. Niezwykle wygodne, idealnie dopasowują się do każdego kształtu stopy. Znajdująca się wyłącznie w okolicy pięty podszewka zapewnia doskonałą wentylację. Lekka, elastyczna płaska podeszwa z wysokogatunkowego tworzywa zwiększa uczucie komfortu. Zapięcie 4 pary pętelek tekstylnych, zaokrąglone sznurówki z plastikowym zakończeniem”. A jak jest na prawdę? Jak sprawdziły mi się po prawie miesiącu użytkowania? 

Unboxing

Buty przyjechały do mnie w solidnym, kartonowym opakowaniu. Bez zbędnej folii i plastiku, co bardzo doceniam ze względów ekologicznych. Pudełko jest solidne w takim stopniu, że włożyłam do niego jesienne buty, których obecnie nie używam a nie mieszczą się do szafki na obuwie. Teraz grzecznie (i bezpiecznie) czekają na swoją kolej. W pudełku zaś, znajdowały się pachnące nowością, liliowe buty. 

test

Specyfikacja techniczna Lila Low

Piękne buty z Sharg.plJeśli chodzi o aspekt techniczny, wierzch butów wykonany jest z wysokogatunkowej dzianiny typu 3D knit. Wyściółka z kolei wykonana jest ze słynnej pianki EVA w połączeniu z materiałem tekstylnym. Wkładka to włóknina tekstylna, a podeszwa wykonana jest z WAVER PU. Buty występują w rozmiarach: 35, 36, 37, 38, 39, 40. Producentem butów jest Z-Styl z Republiki Czeskiej.

Pierwsze wrażenie

Wow. Ładne są. I tak bardzo lekkie! Zakładam więc, żeby sprawdzić czy rozmiar pasuje no i jak się prezentują, bo jak wiadomo względy estetyczne są niebywale istotne. No to, pasują. I wyglądają bardzo ładnie. Ale nie to jest najważniejsze. Słuchajcie, w tych butach czuje się tak, jakbym stopą stąpała po chmurach. Coś niebywałego! Po przejściu kilku kroków to uczucie nie mija, jest miękko i lekko. W odniesieniu do lekkości tych butów, winna jestem Wam pewną uczciwość. Bardzo zwracam uwagę na to ile waży but i czy zbytnio nie obciąża mi stóp, co wynika z mojej niepełnosprawności. Mięśnie nóg mam zdecydowanie słabsze, a ponieważ przemierzam na tych nogach świat, nie mogą męczyć się zbyt szybko. Czasem wkładam też do nich wkładki ortopedyczne i w tym przypadku nie było z tym problemu – umieszczenie dodatkowej wkładki wewnątrz butów nie zmniejszyło ich wygody. 

Całodniowe testowania

Jak wrażenia po całodniowym noszeniu? Bardzo, bardzo dobrze! Buty idealnie przylegają do stopy, nie przesuwając się ale i nadmiernie jej nie obciskając. Jeśli miałabym opisać je jednym słowem, byłaby to: wygoda. Ogromna wygoda. Zakładanie jest bardzo wygodne, nawet dla osób z wysokim podbiciem (takich, jak ja). Nawet nie muszę ich za każdym razem rozwiązywać. Czubek buta jest odpowiednio szeroki i nie uciska palców. Buty sprawdzają się doskonale w ćwiczeniach na macie (żaden ze mnie sportowiec, ale czasem sobie w domu poćwiczę). 

Bennon Nexo Lila Low dostępne na SHARG.PL

Byłam w butach w różnych miejscach, w lasach, na placu zabaw, czy w remontowanym teraz centrum Warszawy. Chodziłam więc po chodnikach, kamieniach, ziemi błocie i mchu. Chodziłam mając na sobie cienkie skarpetki, jak i boso. Jako że materiał butów przypomina nieco „siateczkę”, jest oddychający. Stopy nie pocą się nawet boso i wysokich temperaturach (aczkolwiek nigdy nie był to mój ogromny problem). Po tych wędrówkach, buty cały czas wyglądały jak nowe. Do czasu. 

Festiwal kolorówTest ostateczny zakończony praniem

Kojarzycie te festyny, na których ludzie obsypują się nawzajem kolorowymi proszkami? No to byłyśmy z Taktyczną Córką na takim minioną w niedzielę. Jako że dotarcie tam, to prawie 2 km w jedną stronę, postanowiłam założyć moje wygodne, liliowe buty. Było mi bardzo wygodnie, ale po tym wyjściu buty nie były już liliowe. Jeden był żółty, natomiast drugi wściekle fioletowy. Po powrocie wrzuciłam je do prania, przyznaję że z duszą na ramieniu. Po wyjęciu mogłam odetchnąć z ulgą, bowiem buty były czyste i wyglądały jak nowe.

Jedyny ślad moi moich ekscesach, to lekko różowe podeszwy, które pierwotnie były białe. Ale moim zdaniem to tylko dodaje im uroku. 

Udostępnij

Author: Taktyczna Mama

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.